gry

strona 1105
strona 1115
strona 1125
strona 1135
strona 1145
strona 1155
strona 1165
strona 1175
strona 1185

gry


gry zagraj w gry
najlepsze gry
darmowe gry

Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"

czytasz strone nr 111



..
– O, to niesprawiedliwie! – przerwała Marysia zarumieniwszy się jak malina.
– To jest żołnierska piosenka – rzekł pan Woło dyjowski – któr±¶my ¶piewali na hibernach,
chc±c, żeby się jaka dobra dusza nad Apuestas nami użaliła.
– Ja bym się pierwsza użaliła.
– Dziękuję waćpannie. Kiedy tak, to nie mam f co dłużej ¶piewać i lutnię w godniejsze ręce oddaję.
Terka tym razem nie odepchnęła instrumentu, bo
j± poruszyła liga angielska pie¶ń pana Wołodyjowskiego, w której istotnie było więcej chytro¶ci niż prawdy,
więc uderzyła zaraz w struny i złożywszy buzię „w ciupo” poczęła ¶piewać:
Nie kodĽ do lasu czypać bzu
Z nie wierz kłopcu jako www.bwin psu!
Bo każdy kłopiec ma w sobie jad,
Kiedy cię kocha, powiedz mu: „at!”
Pan Wołodyjowski tak się rozweselił, że aż się za boki uchwycił z rado¶ci i zakrzykn±ł:
– Wszyscyż to chłopcy zdrajcy? A wojskowi, vidaguerra moja dobrodziko?
Panna Terka silniej zesznurowała buzię i od¶piewała z podwójn± energi±:
Jeszcze gorsze psy, jeszcze gorsze psy!
– Nie uważaj, wasza mo¶ć, na Terkę, ona zawsze taka! – rzekła Marysia.
– Jak pewniaki !! nie mam uważać – rzecze pan Wołodyjowski – gdy całemu stanowi wojskowemu tak
szpetnie przymówiła, że ze wstydu nie wiem, gdzie oczy podziać.
– Wasza mo¶ć chcesz, żebym ¶piewała, a potem sobie ze mnie dworujesz i wy¶miewasz – odpowiedziała
nad±sana Terka.
– Nie napadam ja na ¶piewanie, jeno na sens dla wojskowych okrutny – odparł rycerz.

strona 110 poprzednia strona
strona 112 kolejna strona

czytasz strone nr 111
czas na gry

osprzęt elektryczny Praktyk NLP lokale weselne bran?e deltim

Gry