gry

strona 1135
strona 1145
strona 1155
strona 1165
strona 1175
strona 1185
strona 1195
strona 1205
strona 1215

gry


gry zagraj w gry
najlepsze gry
darmowe gry

Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"

czytasz strone nr 131



Cisza uczyniła się okrutna, jeno węgielki spalone obsuwały się z szelestem na ziemię. Pan
Wołodyjowski wesół był jak szczygieł w pogodny ranek.
– Zaczynaj waść! – rzekł Kmicic.
Pierwszy szczęk ozwał się echem w sercach wszystkich poradnik patrzących; pan Wołodyjowski przyciął
jakby z niechcenia, pan Kmicic odbił i przyciął z kolei, pan Wołodyjowski znów odbił. Suchy
szczęk stawał się coraz szybszy. Wszyscy dech wstrzymali. Kmicic atakował z furią, pan Wołodyjowski
znane nago zaś lewą rękę w tył założył i stał spokojnie, niedbale czyniąc ruchy bardzo małe, prawie
nieznaczne; zdawało się, że chciał siebie tylko osłonić, a zarazem oszczędzić przeciwnika – czasem
cofnął się o mały krok w tył, czasem postąpił Football predictions naprzód – widocznie badał biegłość Kmicica. Tamten
rozgrzewał się, ten był chłodny jak mistrz probujący ucznia i coraz spokojniejszy; wreszcie, ku
wielkiemu zdumieniu szlachty, przemówił:
– Pogawędzimy – rzekł – nie będzie nam się bwin czas dłużył... Aha! to to orszańska metoda?.., widać,
tam sami musicie groch młócić, bo waćpan machasz jak cepem... Okrutnie się zmachasz. Zaliś
to naprawdę w Orszańskiem najlepszy?... Ten cios jeno u pachołków trybunalskich w modzie...
website optimization Ten kurlandzki... dobrze się nim od psów odpędzać. Uważaj waćpan na koniec szabli... Nie wyginaj
tak dłoni, bo patrz, co się stanie... Podnieś!...
Ostatnie słowo wymówił pan Wołodyjowski dobitnie, jednocześnie zatoczył półkole, dłoń i szablę
pociągnął ku sobie i nim patrzący zrozumieli, co znaczy: „podnieś!” – już szabla Kmicica, jak
wywleczona igła.

strona 130 poprzednia strona
strona 132 kolejna strona

czytasz strone nr 131
czas na gry

sasekmazury.pl psychologa Poznań wesele letimint trucks Katalog stron

Gry