gry

strona 975
strona 985
strona 995
strona 1005
strona 1015
strona 1025
strona 1035
strona 1045
strona 1055

gry


gry zagraj w gry
najlepsze gry
darmowe gry

Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"

czytasz strone nr 149




– Waćpannie pewnie na myśli stoi ów gwałtownik, który na nią bezbożną rękę śmiał podnieść?
Panna Aleksandra wbiła oczy w podłogę i nie odrzekła ani słowa.
– Ma on za swoje – mówił dalej pan Wołodyjowski gry – choć mi mówiono, że zdrów będzie, to
jednak od kary się nie wywinie. Wszyscy zacni ludzie go potępili, i aż nadto, bo powiadają, że się z
nieprzyjacielem związał, aby od niego posiłki otrzymać, co jest liga włoska nieprawda, gdyż ci ludzie, z którymi
waćpannę napadł, wcale nie od nieprzyjaciela pochodzą, jeno z gościńca nazbierani.
– Skąd to waćpan wiesz? – spytała żywo panna podnosząc na pana Wołodyjowskiego swoje
names meaning niebieskie oczy.
– Od samych tych ludzi. Dziwny to człowiek ów Kmicic, bo gdym mu sam zdradę przed pojedynkiem
zadał, tedy nie zaprzeczył, chociaż niesłusznie go posądziłem. Pycha widać w nim diabelska.
Guide to betting – I waćpan to mówisz wszędy, że on nie zdrajca? – Nie mówiłem, bom sam nie wiedział, ale teraz
będę mówił. Toć nie godzi się choćby na największego wroga takiego oszczerstwa rzucać.
Oczy panny Aleksandry bwin spoczęły po raz wtóry na małym rycerzu z wyrazem sympatii i wdzięczności.
– Z waćpana tak zacny człowiek, tak zacny, jak rzadko!...
Pan Wołodyjowski zaczął raz po raz ruszać wąsikami z ukontentowania.
„Do rzeczy, Michałku! Do rzeczy, Michałku!” rzekł do siebie w myśli.
Po czym głośno do panny:
– Więcej waćpannie powiem!.

strona 148 poprzednia strona
strona 150 kolejna strona

czytasz strone nr 149
czas na gry

kryształy swarovskiego naprawa wind www.mojblog.radom.pl ekskluzywny apartament szczawnica Elbląg baza firm

Gry