gry

strona 1215
strona 1225
strona 1235
strona 1245
strona 1255
strona 1265
strona 1275
strona 1285
strona 1295

gry


gry zagraj w gry
najlepsze gry
darmowe gry

Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"

czytasz strone nr 1805



..
Przez czas tej rozmowy sanie idące z tyłu nadjechały; Kokosiński, Ranicki, Kulwiec-
Hippocentaurus, Uhlik, Rekuć i Zend wyskoczywszy na śnieg otoczyli kołem rozmawiających.
– O co poszło? – pytał Kmicic.
gry sportowe – Mieszczanie nie chcieli obroków dawać ani koniom, ani ludziom, że to asygnacji nie było;
żołnierze poczęli gwałtem brać. Oblegliśmy burmistrza i tych, którzy się w rynku zatarasowali.
Poczęto ognia dawać justin timberlake i zapaliliśmy dwa domy; teraz gwałt okrutny i we dzwony biją...
Oczy Kmicica poczęły świecić gniewem.
– To i nam trzeba na ratunek! – zakrzyknął Kokosiński,
– Wojsko łyczkowie oprymują! – wołał Ranicki, słowa piosenek któremu plamy czerwone, białe i ciemne całą
twarz zaraz pokryły. – Szach, szach! mości panowie!
Zend zaśmiał się zupełnie tak, jak śmieje się puszczyk, aż się konie zestraszyły, a Rekuć podniósł
oczy w słowa piosenek górę i piszczał:
– Bij! kto w Boga wierzy! z dymem łyków!
– Milczeć! – huknął Kmicic, aż las odegrzmiał, a stojący najbliżej Zend zatoczył się jak pijany.
Nic tam po was! nie potrzeba tam siekaniny! Siadać poker wszyscy w dwoje sani, mnie jedne zostawić i
jechać do Lubicza! Tam czekać, chybabym przysłał po sukurs.
– Jak to? – zaoponował Ranicki.
Ale pan Andrzej położył mu rękę pod szyję i tylko oczyma straszniej jeszcze zaświecił.
– Ni pary z gęby! – rzekł groźnie.
Umilkli; widać się go bali, chociaż tak zwykle byli z nim poufale.

strona 1804 poprzednia strona
strona 1806 kolejna strona

czytasz strone nr 1805
czas na gry

Sejfy międzynarodowy transport zwłok Ewangelia dla nienormalnych Meble metalowe solidne hantle do domu

Gry