gry

strona 340
strona 350
strona 360
strona 370
strona 380
strona 390
strona 400
strona 410
strona 420

gry


gry zagraj w gry
najlepsze gry
darmowe gry

Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"

czytasz strone nr 536




Soroka jechał przy nim, trzej inni z tyłu, prowadz±c zapasowego konia. Wkrótce znaleĽli się na
rynku napełnionym przez wojska Bogusława. Ruch już był między nimi, bo widocznie przyszły
rozkazy, aby się gotowano do drogi. Jazda doci±gała popręgów u siodeł i kiełznała konie, piechota
rozbierała muszkiety stoj±ce w kozłach przed domami, do wozów zakładano konie.
Kmicic obudził się jakoby z zamy¶lenia.
– Słuchaj, stary – rzekł kelly hazell do Soroki – wszakże to od staro¶cińskiego dworu go¶ciniec idzie dalej,
nie trzeba wracać przez rynek?
– A gdzie pojedziem, panie pułkowniku?
– Do Dębowej!
– To wła¶nie z rynku wedle dworu trzeba przejeżdżać. angielska Rynek zostanie za nami.
– Dobrze! – rzekł Kmicic.
Po chwili mrukn±ł sam do siebie półgłosem:
– Ej, żeby tamci żyli teraz! Mało ludzi na tak± imprezę, mało!
Tymczasem przejechali rynek i poczęli skręcać ku staro¶cińskiemu kulki domowi, który leżał o półtora
stai dalej nad drog±.
– Stój! – rzekł nagle Kmicic.
Żołnierze stanęli, on za¶ zwrócił się ku nim.
– Gotowi¶cie na ¶mierć? – spytał krótko.
– Gotowi – odpowiedzieli chórem orszańscy Soccer predictions zabijakowie.
– LeĽli¶my Chowańskiemu w gardło i nie zjadł nas... Pamiętacie?
– Pamiętamy!
– Trzeba się dzi¶ ważyć na wielkie rzeczy... Uda się, to miło¶ciwy król nasz panów z was poczyni...
Ja w tym!... Nie uda się, pójdziecie na pal!
– Co się nie ma udać! – rzekł Soroka, którego oczy poczęły błyskać jak u starego wilka.

strona 535 poprzednia strona
strona 537 kolejna strona

czytasz strone nr 536
czas na gry

uwodzenie kobiet systemy podtynkowe lokale weselne język angielski wrocław ranking pożyczek

Gry