Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"czytasz strone nr 625
¦wiat³o z komina pada³o wprost na srog± twarz wachmistrza; Józwa
Butrym spojrza³ na niego, popatrzy³ d³ug± chwilê, po czym zwróci³ siê do Rzêdziana i rzek³:
– Czy to waszej wielmo¿no¶ci cz³owiek?... Ja jego sk±d¶ci zaklady bukmacherskie znam!
– Nie – odpar³ Rzêdzian – to szlachta, która z koñmi na jarmarki jedzie.
– A dok±d jedziecie? – pyta³ Józwa.
– Do Soboty – odpar³ stary Kiemlicz.
– Gdzie to jest?
– Niedaleko Pi±tku.
Józwa równie¿, typy jak poprzednio Kmicic, poczyta³ za ¿art niewczesny tê odpowied¼ i rzek³ namarszczywszy
brwi:
– Odpowiadaj, kiedy pytaj±!
– Jakim prawem pytasz?
– Mogê ci siê i z tego wywie¶æ: bo mnie na podjazd wys³ali, bym zakłady obaczy³, czy podejrzanych
ludzi w okolicy nie masz. Jako¿ widzi mi siê, ¿e s±, którzy nie chc± powiedzieæ, dok±d jad±!
Kmicic obawiaj±c siê, ¿eby jaka zwada z tej rozmowy nie wynik³a, rzek³ nie ruszaj±c siê z
pewniaki ciemnego k±ta:
– Nie sierd¼ siê, mo¶ci ¿o³nierzu, bo Pi±tek i Sobota s± takie miasta, jako i inne, w których siê
jarmarki jesienne na konie odbywaj±. Nie wierzysz, to siê pana starosty spytaj, który musi o nich
poker wiedzieæ.
– Jak¿e! – rzek³ Rzêdzian.
Na to Butrym:
– Kiedy tak, to co innego. Ale po co wam do onych miast jechaæ? Mo¿ecie i w Szczuczynie
koni zbyæ, bo nam si³a nie staje, a te, co¶my w Pilwiszkach zagarnêli, na nic, bo wszystko odsednione.
– Ka¿dy tam jedzie, gdzie mu lepiej, a my swoj± drogê znamy – odpowiedzia³ Kmicic.
strona 624 poprzednia strona strona 626 kolejna strona
czytasz strone nr 625 czas na gry Je¶li znudzi³a cie lektura ksi±¿ki czas na relaks. Zagraj w gry komputerowe! Gry online s± wspania³± rozrywk± æwicz±c± relaks. Graj±c w gry strategiczne lub gry rpg rozwijasz wyobraznie i inteligencje. Graj do rana, graj w najlepsze gry.
Gry |