Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"czytasz strone nr 67
– Żeby nie ten wzrost i żeby nie szabliska, można by ich wzi±ć za chamów – rzekł Uhlik.
– Obaczcie no te szablice! czyste powyrki, jak mi Bóg miły! – zauważył Ranicki. – Chciałbym
się z którym poprobować!
Tu pan gry kody Ranicki pocz±ł goł± dłoni± szermować.
– On by tak, ja bym tak! On by tak, ja bym tak – i szach!
– Łatwo sobie możesz owo gaudium uczynić zauważył Rekuć. – Z nimi nie trzeba wiele.
– Wolałbym się ja z tymi oto dziewczętami gratis poker poprobować! – rzekł nagle Zend.
– ¦wiece, nie panny! – wykrzykn±ł z zapałem Rekuć.
– Co wa¶ć mówisz: – ¶wiece? – sosny! A pyski u każdej jakoby krokoszem malowane.
– Ciężko i na szkapie usiedzieć na taki widok!
Tak kody do gier rozmawiaj±c wyjechali z za¶cianka i znów ruszyli rysi±. Po pół godziny drogi przybyli do
karczmy zwanej Doły, która leżała na pół drogi między Wołmontowiczami i Mitrunami. Butrymi i
Butrymówny zatrzymywali się w niej zwykle, wróżka id±c i wracaj±c z ko¶cioła, aby odpocz±ć i rozgrzać
się w czasie mrozów. Toteż przed zajazdem spostrzegli kawalerowie kilkana¶cie sani wysłanych
grochowinami i tyleż koni posiodłanych.
– Napijmy się gorzałki, bo zimno! znane nago – rzekł Kokosiński.
– Nie zawadzi! – odparł chór jednogło¶ny.
Zsiedli z koni, zostawili je u słupów, a sami weszli do szynkownej izby, ogromnej i ciemnej.
Zastali tu moc ludzi. Szlachta, siedz±c na ławach lub stoj±c gromadkami przed szynkwasem, popijała
piwo grzane, a niektórzy krupniczek warzony z masła, miodu, wódki i korzeni.
strona 66 poprzednia strona strona 68 kolejna strona
czytasz strone nr 67 czas na gry
Pompa zatapialna półfabrykaty srebrne hurt koszty transportu, system gps depilacja laserowa Katowice osprzęt elektryczny
Gry |