Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"czytasz strone nr 696
Powie nie więcej, ale szczerzej odrzekła ściągając wedle ówczesnej mody usta.
Gdyby w tej komnacie było chociaż jedno, wraz bym cię do niego zaprowadził... Tymczasem
przejrzyj się w oczach moich, a poznasz, czyli ich podziw nieszczery!
niemiecka Tu Bogusław przechylił głowę i przed Oleńką zabłysły oczy jego, wielkie i czarne jak aksamit,
a słodkie, przenikliwe i jednocześnie palące. Pod wpływem ich żaru twarz dziewczyny powlokła
się purpurowym rumieńcem, spuściła powieki i odsunęła kulki ! się nieco, bo uczuła, że Bogusław
ramieniem przycisnął z lekka do swego boku jej rękę.
Tak przyszli do stołu. On zasiadł przy niej i znać było, że naprawdę jej uroda nadzwyczajne
na nim uczyniła wrażenie. Spodziewał się zapewne znaleźć zakłady sportowe szlachciankę hożą jak łania, śmiejącą
się i wrzaskliwą jak sojka, i czerwoną jak kwiat maku, tymczasem znalazł dumną pannę, w której
czarnych brwiach widać było nieugiętą wolę, w oczach rozum i powagę, w całej twarzy jasny
spokój dziecinny, pronosticos deportivos a tak przy tym szlachetną w postawie, tak wdzięczną i cudną, że na każdym
dworze królewskim mogłaby się stać celem hołdów i zabiegów najpierwszych w kraju kawalerów.
Piękność jej niewysłowiona budziła podziw i żądze, ale był w niej zarazem kulki ! jakiś majestat,
który nakładał im wędzidło, tak że mimo woli pomyślał Bogusław: Za wcześniem przycisnął jej
rękę... z taką trzeba polityką, nie obcesem!
Ale tym niemniej postanowił sobie posiąść jej serce i doznawał dzikiej radości na myśl, że
przyjdzie chwila, w której ów majestat dziewiczy i owa piękność przeczysta zda się na jego łaskę
i niełaskę.
strona 695 poprzednia strona strona 697 kolejna strona
czytasz strone nr 696 czas na gry
warzywa mrożone psychologa Poznań kolonie letnie payday loans internetica opinie
Gry |