Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"czytasz strone nr 89
Oczy Rekucia otwarły się na chwilę zupełnie poznał twarz przyjaciela i jęknął z cicha:
Jędruś!... księdza!...
Kto was pobił?! krzyczał Kmicic chwytając się za włosy.
Bu-try-my... ozwał się głos zakłady bukmacherskie tak cichy, że ledwie dosłyszalny.
Po czym Rekuć wyprężył się, zesztywniał, otwarte oczy stanęły mu w słup i skonał.
Kmicic poszedł w milczeniu do stołu, postawił na nim kaganek sam siadł na krześle i począł
rękoma wodzić po twarzy jak człowiek, który, ze snu się zbudziwszy, sam nie wie, czy już się rozbudził,
czy widzi jeszcze senne obrazy przed oczyma.
Następnie znów spojrzał na leżące w mroku ciała. Zimny pot kelly hazel wystąpił mu na czoło, włosy zjeżyły
się na głowie i nagle krzyknął tak strasznie, że aż szyby zadrgały w oknach:
Bywaj, kto żyw! bywaj!
Żołnierze, którzy roztasowywali się w czeladnej, posłyszeli ów krzyk mistrzostwa świata i pędem wpadli do izby.
Kmicic ukazał im ręką na leżące pod ścianą trupy.
Pobici! pobici! powtarzał chrapliwym głosem.
Oni rzucili się patrzeć; niektórzy nadbiegli z łuczywem i poczęli w oczy świecić nieboszczykom.
kulki ! Po pierwszej chwili zdumienia wszczął się gwar i zamieszanie. Przylecieli i ci, którzy już się
byli pokładli w stajniach i oborach: Dom cały zajaśniał światłem, zaroił się ludźmi, a wśród tego
zamętu, nawoływań, pytań jedni tylko pobici leżeli pod ścianą równo i cicho, obojętni na wszystko
i przeciw swej naturze spokojni.
strona 88 poprzednia strona strona 90 kolejna strona
czytasz strone nr 89 czas na gry
terma bania szkoły angielskiego wrocław Szafki ubraniowe Ogłoszenia Cieszyn kryształy swarovskiego
Gry |